Wiele instytucji oferujących kursy języków obcych w Polsce sygnalizuje znaczne zainteresowanie – liczby osób chętnych przekraczają dostępne miejsca, co prowadzi do kolejek i szybkiego zamykania zapisów.
Z danych szkoły Cup of Polish wynika, że podczas jesiennej rekrutacji 2024 roku na kurs języka polskiego chętnych było aż 500 osób, choć dostępnych miejsc było tylko 50. ([dk.com.ua](https://dk.com.ua/cudzoziemcy-ucza-sie-polskiego/?utm_source=openai))
Bezpośrednią przyczyną tego stanu rzeczy są ograniczone zasoby – sala lekcyjna, lektorzy oraz możliwość prowadzenia zajęć grupowych w dobie zwiększonego zapotrzebowania. Przy kursach finansowanych ze środków publicznych czy non-profit, limity te są szczególnie widoczne. ([dk.com.ua](https://dk.com.ua/cudzoziemcy-ucza-sie-polskiego/?utm_source=openai))
Zapotrzebowanie jest widoczne także w działaniach miast i organizacji – przykładem jest projekt w Krakowie, gdzie ponad 1 200 osób miało skorzystać z kursów polskiego i ukraińskiego, a także oferty Centrum Wielokulturowego, gdzie obowiązuje zasada „kto pierwszy, ten lepszy”. ([krakow.pl](https://krakow.pl/aktualnosci/267242%2C26%2Ckomunikat%2C1200_osob_skorzysta_z_kursow_j__polskiego_i_ukrainskiego___ruszyly_zapisy.html?utm_source=openai))
Eksperci edukacyjni zwracają uwagę, że kolejek i ograniczeń miejsc nie da się łatwo uniknąć bez zwiększenia finansowania, rozszerzenia bazy dydaktycznej oraz lepszej organizacji procesu zapisów – np. przez testy kwalifikacyjne i priorytet dla osób najbardziej potrzebujących nauki języka.