Studenci i osoby uczące się języka polskiego jako obcego alarmują: zapisy na kursy certyfikacyjne i przygotowawcze kończą się błyskawicznie, a dostępnych miejsc nigdy nie jest wystarczająco dużo.

W wielu placówkach zajęcia przygotowujące do egzaminów B1/B2 są pełne niemal tuż po otwarciu rejestracji. Tak jest na przykład w Akademii Gdańskiej, gdzie sesje certyfikacyjne z języka polskiego jako obcego są organizowane tylko kilka razy do roku, a liczba uczestników osiąga maksimum bardzo szybko, co wyklucza wiele osób zainteresowanych udziałem. Takie sytuacje potęgują stres i frustrację, zwłaszcza wśród osób, które potrzebują certyfikatu do studiów lub pracy. (Źródło: raport „Nauka języka polskiego dla obcokrajowców – nowe wymagania, wyzwania i rozwiązania”) ([edukacja.rp.pl](https://edukacja.rp.pl/szkoly-jezykowe/art43019911-nauka-jezyka-polskiego-dla-obcokrajowcow-nowe-wymagania-wyzwania-i-rozwiazania?utm_source=openai))

Kolejki dotyczą nie tylko egzaminów – podobny problem dotyka kursów stacjonarnych i online. W projektach regionalnych, takich jak „Żyj i pracuj w Małopolsce”, obowiązują poziomujące testy językowe, za które trzeba się wcześniej zarejestrować. Liczba miejsc często jest ograniczona, a dostępność kursu zależy od tego, kto pierwszy się zgłosi. Dla wielu osób brak miejsca na kursie oznacza konieczność czekania miesiącami lub nawet latami. ([pociagdokariery.pl](https://pociagdokariery.pl/component/content/article/111-dla-powracajacych-z-zagranicy/zyj-i-pracuj/aktualnosci/1883-jezyk-polski-wkrotce-starujemy?utm_source=openai))

Studenci wskazują także na problemy proceduralne. Zapisy często są dostępne tylko online, w określonym oknie czasowym. W systemie żetonowym uniwersytetów – jak w UAM – kursy lub egzaminy są oferowane w limitowanych terminach i liczbie miejsc, a po upływie terminu zapisu nie ma możliwości dołączenia do kursu. To prowadzi do sytuacji, w których osoby zainteresowane sprawdzają strony uczelni codziennie, by zdążyć z rejestracją. ([assets-global.website-files.com](https://assets-global.website-files.com/66f4318a2735316c695fb79c/68a305cca6cc83f9163a9d6d_nomilanoso.pdf?utm_source=openai))

Oprócz logistyki i systemu zapisów, pojawia się też kwestia dostępności narzędzi alternatywnych – nie każdy ma dostęp do kursów online lub indywidualnych lekcji. Dla osób mieszkających w mniejszych miejscowościach lub posiadających ograniczony budżet, jedyną opcją są kursy grupowe i egzaminowe, które, jak się okazuje, są najczęściej przepełnione lub szybko rozchodzą się miejsca. To rodzi ryzyko marginalizacji tych, dla których certyfikat językowy jest kluczowy.

Jakie są możliwe rozwiązania?

  • większa liczba sesji egzaminacyjnych z języka polskiego oraz kursów przygotowawczych;
  • wprowadzenie większej elastyczności zapisów – możliwość rejestracji w więcej niż jednej turze;
  • wspieranie kursów online i hybrydowych, by ułatwić dostęp dla osób spoza dużych miast;
  • rozszerzenie ofert szkoleniowych przez organizacje pozarządowe i instytucje samorządowe.

Studenci zgadzają się, że choć formalne oferty kursów i egzaminów są dostępne na stronach uczelni i instytucji (jak NAWA, universitety czy szkoły językowe), rzeczywistość wymaga poprawy – chodzi o sprawiedliwość i równość w dostępie do nauki języka. Bez interwencji możliwy jest dalszy wzrost społecznego wykluczenia tych, którzy nie zdążą się zapisać.

Leave a Reply

Your email address will not be published. Required fields are marked *